Jak przygotować się do matury z matematyki w miesiąc

Kiedy zostaje miesiąc do matury, a materiału wydaje się góra, najgorsze, co można zrobić, to próbować powtórzyć wszystko po kolei, dział po dziale, tak jak było na lekcjach. Uczę matematyki od 2021 roku i za każdym razem widzę ten sam mechanizm: uczeń traci pierwsze dni na powtarzanie rzeczy, które i tak umie, a na to, co faktycznie sprawia problem, zostaje za mało czasu. Poniżej piszę, jak w tym krótkim czasie ułożyć naukę tak, żeby miała sens.

Zacznij od diagnozy, nie od podręcznika

Zanim otworzysz jakikolwiek dział na nowo, zrób jeden pełny arkusz maturalny na czas, bez pomocy. Nie chodzi o wynik, tylko o to, żeby zobaczyć, gdzie faktycznie tracisz punkty: czy to błędy rachunkowe, brak znajomości wzoru, czy niezrozumienie polecenia. Na moich lekcjach zawsze zaczynam od takiego arkusza, bo plan nauki budowany bez tej informacji jest w gruncie rzeczy zgadywanką. Miesiąc to za mało czasu, żeby uczyć się „wszystkiego po trochu”, trzeba wiedzieć, gdzie realnie leżą Twoje braki.

Warto przy tym rozdzielić dwa różne typy problemów, bo wymagają innej pracy. Jeśli błąd wynika z tego, że dany temat nie został kiedyś dobrze zrozumiany, trzeba wrócić do teorii i przerobić go od nowa, powoli. Jeśli natomiast metoda jest dobra, a punkty giną na rachunkach czy nieuważnym czytaniu polecenia, to nie jest problem wiedzy, tylko wprawy, i tu pomaga nie tyle nauka nowego materiału, co po prostu więcej zadań rozwiązywanych pod presją czasu, tak jak na egzaminie.

Ułóż plan wokół działów, które dają najwięcej punktów

Nie wszystkie zagadnienia w arkuszu maturalnym ważą tyle samo. Niektóre działy, jak funkcje, ciągi czy geometria analityczna, pojawiają się w kilku zadaniach naraz i warto poświęcić im więcej uwagi niż tematom, które w arkuszu zajmują jedno, dwa zadania. W miesiąc rozsądnie jest podzielić naukę na dwa tygodnie powtórki działów, w których jest najwięcej do zdobycia, tydzień na te słabsze punkty, i ostatni tydzień wyłącznie na pełne arkusze pod czasem. Trzymanie się sztywno kolejności z podręcznika w tak krótkim czasie zwykle nie ma sensu.

Warto też rozdzielić naukę na dwa tory, które prowadzę równolegle na lekcjach: powtórkę teorii i wzorów oraz osobno trening samych zadań maturalnych z ostatnich lat. Same wzory na pamięć nic nie dają, jeśli nie widziało się wcześniej, w jakim kontekście pojawiają się w zadaniach, dlatego po każdym dziale teorii od razu przechodzę z uczniem do kilku zadań z arkuszy, żeby zobaczyć, jak to działa w praktyce, a nie tylko w oderwanym przykładzie z podręcznika.

Z mojego doświadczenia: gdzie najczęściej tracicie punkty

Ucząc matematyki, najczęściej widzę nie brak wiedzy, tylko brak wprawy w czytaniu polecenia i w rachunkach na końcowym etapie zadania. Uczeń potrafi rozpisać poprawną metodę, dojść do właściwego równania, a potem popełnić błąd na przekształceniu ułamka albo znaku i stracić punkty za coś, co nie ma nic wspólnego z rozumieniem tematu. Drugi powtarzający się problem to zadania z treścią: uczniowie od razu szukają wzoru, zamiast najpierw zapisać, co dokładnie wynika z tekstu zadania. Na moich lekcjach zawsze proszę, żeby na marginesie wypisać dane, zanim zacznie się liczyć. To prosty nawyk, ale realnie ogranicza liczbę głupich błędów.

Ucz się krócej, ale z pełną koncentracją

W miesiąc przed maturą łatwo wpaść w pułapkę siedzenia nad matematyką po sześć godzin dziennie bez przerwy, co zwykle kończy się tym, że ostatnie dwie godziny to już mechaniczne przepisywanie rozwiązań bez realnego myślenia. Lepiej sprawdza się nauka w krótszych, skoncentrowanych blokach, z jasnym celem na każdą sesję, na przykład „dzisiaj tylko zadania z parametrem” albo „dzisiaj tylko arkusz pod czasem”. Na koniec każdej sesji warto wrócić na chwilę do tego, co sprawiło problem dzień wcześniej: u moich uczniów to jest moment, w którym wiedza faktycznie się utrwala, a nie tylko przelatuje przez głowę.

Kiedy warto sięgnąć po korepetycje w tym okresie

Miesiąc przed maturą korepetycje mają sens przede wszystkim wtedy, gdy chcesz zaoszczędzić czas na samodzielnym szukaniu, co jest ważne, a co nie: ktoś z doświadczeniem może od razu wskazać priorytety zamiast robić to metodą prób i błędów. To też dobry moment, żeby ktoś sprawdził Twoje rozwiązania pod kątem tego, jak są oceniane w arkuszu, bo sposób zapisu rozwiązania potrafi kosztować punkty nawet przy poprawnej metodzie.

Sam sposób zapisu rozwiązania to zresztą temat, który na lekcjach z uczniami tuż przed maturą omawiam osobno: dobrze jest przejrzeć razem oficjalne kryteria oceniania do kilku zadań otwartych z poprzednich lat, żeby zobaczyć, za co dokładnie przyznawane są punkty cząstkowe. Uczniowie, którzy znają metodę, często tracą właśnie na tym, że nie zapisują rozwiązania w sposób, który egzaminator może jednoznacznie ocenić: brakuje pojedynczego kroku pośredniego albo komentarza, który pokazuje tok rozumowania.

Jeśli chcesz przepracować ten miesiąc w konkretny, uporządkowany sposób, umów się na bezpłatną lekcję próbną ze mną, zobaczymy razem, na czym warto się skupić. Więcej o zajęciach znajdziesz też na stronie korepetycji z matematyki.


Jakub: korepetytor matematyki i języka angielskiego w TutorLink, uczy od 2021 roku uczniów szkół podstawowych i średnich. Magister zarządzania (Szkoła Główna Handlowa w Warszawie), licencjat z informatyki stosowanej (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie). Zobacz profil

📚 Korepetycje z każdego przedmiotu! Znajdź swojego korepetytora i umów pierwszą lekcję już od 79 zł/lekcję Umów lekcję →
WhatsApp Messenger Zadzwoń E-mail
Masz pytanie? Napisz do nas 👋